Taki artykuł napotkałam chyba na Viral Women. Autorka wyłuszczyła w nim, że osoba przed trzydziestym rokiem życia nie jest wystarczająco ukształtowana i za słabo zna siebie i swoje potrzeby, a także ma za mało doświadczenia, żeby podjąć taką decyzję. Zaznaczyła, oczywiście, na wstępie, że nikogo nie chce obrazić i to tylko jej opinia, ale w komentarzach większość kobiet się z nią nie zgodziła.
O ile nie mam zamiaru polemizować z cudzymi Opiniami, o tyle treść artykułu bardzo mnie zdziwiła. Każde małżeństwo jest inne, a co za tym idzie - rządzi się innymi zasadami. Niektórzy poznają się i po pół roku są małżeństwem, a potem są szczęśliwi przez najbliższe kilkanaście, kilkadziesiąt lat, inni po tak krótkim okresie znajomości nadal będą się słabo znali i - jeśli się pobiorą - jest ryzyko, że coś pójdzie nie tak. Nie inaczej jest z parami, które znają się od lat i decydują się na ten krok po wielu przemyśleniach - części się uda, reszta się rozstanie.
Autorka artykułu uważa nawet, że wychodząc za mąż przed trzydziestką, ryzykuje się swoją przyszłością, co jest o tyle dziwne, że robiąc cokolwiek, ryzykuje się swoją przyszłość w jakimś zakresie - to, jaka ona będzie. Pod jej tekstem pojawił się nawet komentarz, który podkreślał, że studiując lub nie studiując również się ryzykuje, bo po studiach nie mamy zapewnionej pracy, a bez studiów może być nawet ciężej. Puenta: robiąc cokolwiek, ryzykujesz swoją przyszłością.
Nie mam dostępu do statystyk, w których mogłabym sprawdzić, jakim małżeństwom częściej się udaje. Nie sądzę jednak, że przejęłabym się tymi danymi, nawet gdybym miała je przed sobą - z wielu względów.
Po pierwsze dlatego, że badania cytowane na Facebooku, czy gdziekolwiek w Internecie - najczęściej są przeprowadzone na osobach z innych krajów. Oczywiście, wszyscy jesteśmy ludźmi, ale w tym, jak się zachowujemy, ogromną rolę gra nasze wychowanie i środowisko, w którym się wychowaliśmy i to, w którym się obracamy. Inaczej będzie pewne sprawy postrzegała osoba wychowana w Polsce, inaczej ta, która dzieciństwo i młodość spędziła np. we Francji. Ale to oczywistość.
Po drugie, badania nie są w stanie objąć wszystkich aspektów naszego życia. Oczywiście, małżeństwa, w których obie osoby są tego samego wyznania, względnie - bez wyznania, pewnie są trwalsze. Ale na pewno są małżeństwa, w których osoby różnią się wiarą i są udane. Albo wiara nie jest powodem, dla którego im się nie układa.
Po trzecie, każdy człowiek jest inny i reaguje po swojemu na nawet te same sytuacje, które się zdarzają w jego życiu.
Nie można określić, czy po trzydziestce bardziej się uda. A może przed. Takie generalizowanie jest bez sensu. Jak długo pracujecie nad sobą i chcecie się porozumiewać, macie duże szanse na to, że Wam się uda :).
wtorek, 14 czerwca 2016
wtorek, 17 maja 2016
Ślub w plenerze - 3 pomysły na piękne tło.
Śluby w plenerze dają ogromną możliwość "dopasowania" przestrzeni do Waszych upodobań - nie ma sztywnych zasad, nie trzeba się ograniczać do dekoracji ławek w kościele, czy kwiatów na stole urzędnika (nawet nie wiem, czy można samemu udekorować USC, i czy jest sens). Oczywiście, daleka jestem od krytyki ślubu w kościele - wiele z nich jest tak pięknych, że zdecydowanie nie wymagają dekoracji i już samo ich wnętrze tworzy niepowtarzalny nastrój. Co do USC... te wyglądają bardzo różnie.
Na szczęście, dla tych, którzy chcą zrobić coś innego, jest już możliwość zorganizowania ceremonii w plenerze - o ile wybrane miejsce zapewnia powagę uroczystości i bezpieczeństwo obecnych. Jest to niemały koszt, ale moim zdaniem - warto go ponieść. Wszelkie opłaty w Urzędzie wyniosły nas 1095 zł, w tym:
84 zł za sam Akt,
11 zł opłaty za złożenie podania,
1000 zł za dojazd urzędnika na miejsce.
Jeśli zdecydujecie się na ślub poza USC - powstaje zestaw nowych problemów i możliwości. Wiele sal weselnych i hoteli ma ogród, w którym można się pobrać, a część z nich jest nawet na to przygotowana - mam tu na myśli gotowe alejki, altanki, ławki i inne sprzęty. Rzadko jest to jednak wystarczająca oprawa graficzna Waszego wielkiego dnia, i dlatego opiszę dzisiaj, nad czym się zastanawiałam, kiedy planowałam dekoracje na nasz ślub.
Na szczęście, dla tych, którzy chcą zrobić coś innego, jest już możliwość zorganizowania ceremonii w plenerze - o ile wybrane miejsce zapewnia powagę uroczystości i bezpieczeństwo obecnych. Jest to niemały koszt, ale moim zdaniem - warto go ponieść. Wszelkie opłaty w Urzędzie wyniosły nas 1095 zł, w tym:
Jeśli zdecydujecie się na ślub poza USC - powstaje zestaw nowych problemów i możliwości. Wiele sal weselnych i hoteli ma ogród, w którym można się pobrać, a część z nich jest nawet na to przygotowana - mam tu na myśli gotowe alejki, altanki, ławki i inne sprzęty. Rzadko jest to jednak wystarczająca oprawa graficzna Waszego wielkiego dnia, i dlatego opiszę dzisiaj, nad czym się zastanawiałam, kiedy planowałam dekoracje na nasz ślub.
1. Łuk kwiatowy.
Mój pierwszy pomysł. Wygląda pięknie, jednak trzeba się tutaj liczyć z kosztami. Po przemyśleniu wszystkich za i przeciw, doszłam do wniosku, że jednak trochę żal mi pieniędzy (pewnie nie małych) na coś tak nietrwałego, a sztucznych kwiatów nie znoszę i nie wierzę, że efekt byłby taki sam. Tylko spójrzcie:
Źródło:http://www.huffingtonpost.com/amy-child-marella/8-amazing-chuppahs-to-inspire-your-wedding-ceremony_b_8526508.html
Źródło: http://www.rockmywedding.co.uk/wildflowers-at-wedfest/
Źródło: Style Me Pretty
Zdjecie: Jose Villa
Zdjecie: Jose Villa
Projekt: Moon Canyon Design
2. Tło z desek/palet.
Piękny pomysł na ślub boho/rustykalny, przy tym wykonanie takiego tła nie powinno być drogie. Oczywiscie, możliwe jest również zrobienie go w pomieszczeniu. Można je udekorować kwiatami, lampionami, zdjęciami. To, co z nim zrobicie, zależy tylko od Waszej inwencji :).
Źródło: ruuffledblog.com
Autor: Bek Grace
Żródło: mywedding.com
3. Kurtyna z wstążek.
Mój ulubiony pomysł i efekt. Lekkie wstążki wyglądają cudownie, a przy tym mogą stworzyć fantastyczny efekt kolorystyczny na Waszych ślubnych zdjęciach - nie mówiąc o tym, że mogą dopasować się do motywu uroczystości lub same stać się motywem przewodnim. Wykonanie takiej kurtyny nie powinno być ani trudne, ani drogie, więc dla panien młodych zainteresowanych DIY to świetny pomysł!
Zdjęcia: Nancy Ray Photography, Our Labor of Love Photography.
Źródło: Style Me Pretty The Vault
Źródło: http://lachuchoteuse.com/inspiration-rubans-ma-deco-diy/
Jak widać, tło z wstążek wspaniale może posłużyć także do ślubnej fotobudki :).
Oraz jako motyw - dekoracja krzeseł na uroczystości :).
Kurtynę można dodatkowo ozdobić pomponami z tiulu, żywymi kwiatami - lub, jeśli ślub odbywa się wieczorem lub wesele jest także w całości plenerowe - lampkami, które zostaną zapalone po zmroku :).
Tło wstążkowe można wykonać również w jeszcze delikatniejszej, tiulowej wersji:
Źródło: https://www.etsy.com/listing/214484330/dramatic-lighted-wedding-ceremony?ref=related-3
To konkretne znalazłam do kupienia na etsy.com :).
Możliwości jest wiele - od Was zależy, co wybierzecie. Możecie takie tło wykonać samodzielnie lub zlecić wykonanie lub wynająć je od profesjonalisty.
Jakie inne tła byście wybrali? :)
Etykiety:
budżet weselny,
dekoracje,
DIY,
kolorowy ślub,
koszt,
oryginalne ozdoby,
oryginalność,
prosto z pinteresta,
ślub,
ślub poza USC,
ślub w plenerze,
ślubne zrób to sama,
wesele,
zrób to sama
czwartek, 10 marca 2016
Poszukiwanie tej jedynej
Suknia ślubna. Mityczny artefakt z opowieści zamężnych kobiet - zawsze wyjątkowy, często wymarzony i zaprojektowany na długi czas przed zamążpójściem, a nawet zaręczynami. Niektóre panny młode wprost nie mogą się doczekać, aż zbiorą zaufane towarzystwo i wybiorą się na polowanie na tę jedyną, inne mają koszmary na samą myśl o przymierzaniu i wybieraniu. Zanim wybierzesz sukienkę ślubną, musisz dobrze się zastanowić - suknia często nadaje charakter całej uroczystości i to do niej będziesz dopasowywała pozostałe elementy swojego szczególnego dnia.
Musisz pamiętać o charakterze uroczystości, miejscu, w którym się odbywa ślub i przyjęcie weselne, porze dnia, porze roku, pogodzie. O swoim ciele i o tym, jak chcesz się poczuć w tej jedynej sukni. Czego pragniesz? Najlepszym sposobem na wszelkie związane z suknią bolączki jest PRZYMIERZANIE - każdego fasonu (choćby po to, by upewnić się, że go na pewno nie chcesz), każdej długości, każdego odcienia. Przekonasz się wtedy, jaki krój sukni podkreśla zalety Twojej sylwetki, jednocześnie ukrywając wszystko to, czego nie chcesz pokazać, w czym jest Tobie wygodnie.
O czym musisz wiedzieć, szukając wymarzonej sukni ślubnej?
Bielizna
Taka, jaką chcesz mieć w dniu ślubu pod suknią - bardzo często to od bielizny zależy, jak układają się na nas ubrania. Moim zdaniem najlepsza jest cielista. Pamiętaj, że jeśli wychodzisz za mąż latem, a ceremonia i wesele odbywają się na zewnątrz, raczej nie ma sensu bawić się w obciskającą bieliznę modelującą. Pod suknią też najlepiej sprawdza się gładka i jednolita, która nie przebija się wzorem przez materiał.
Salony sukien ślubnych
Sprawdź, gdzie znajdują się te, które chcesz odwiedzić. Jeśli tego nie wiesz, porozmawiaj z koleżankami, gdzie zamawiały swoje suknie ślubne. Pomocne mogą być też wszelkie portale ślubne, często zbierające opinie użytkowników na temat poszczególnych miejsc. Wybierz te, do których chcesz się wybrać, a jeśli masz zamiar odwiedzić je wszystkie, podziel poszukiwania na kilka etapów - przymierzanie może być bardzo wyczerpujące, a jeśli przez dłuższy czas nic nie będzie Tobie odpowiadało, nie będziesz w dobrym nastroju. Choć ja się z tym nie spotkałam, musisz się liczyć z tym, że w części salonów trzeba się wcześniej umówić.
Ekipa do zadań specjalnych
Zabierz ze sobą tylko te osoby, którym ufasz i w towarzystwie których czujesz się komfortowo, ale na tyle obiektywne, by powiedzieć Ci, że w czymś źle wyglądasz, ani też nie zapominające zauważyć, co na Tobie wygląda najlepiej.
Makijażowi mówimy nie!
Lepiej nie nakładać makijażu, wybierając się do salonów - wiele sukien musisz założyć przez głowę, a na pewno nie chcesz pozostawić na sukienkach śladów po sobie w postaci beżowych smug.
Ale co z butami?
Sporo salonów ma kilka par butów na obcasie przeznaczonych do przymierzania sukien, nie musisz więc zabierać ich ze sobą do salonu, zwłaszcza, że buty dobiera się do sukni - kiedy będziesz wiedziała, jaka będzie Twoja suknia, kupisz buty, które będą wyglądały do niej najlepiej.
Kiedy zamówić suknię?
Wybór sukni to jeden z najważniejszych, jakich będziesz musiała dokonać, organizując swój ślub. Niektóre panny młode znajdują swoją suknię w pierwszym salonie, innym zajmuje to wiele miesięcy. Musisz pamiętać o tym, że wiele salonów sprowadza suknie zza granicy, następnie dopasowuje je podczas przymiarek do sylwetki panny młodej. Wtedy suknię należy zamówić na około 6 miesięcy przed ślubem, aby był czas na dokonanie wszelkich potrzebnych poprawek.
Nawet, jeśli nie znajdziesz w żadnym salonie sukni, która będzie tą jedyną, nie jest to koniec świata - jeśli znasz dobrą krawcową, możesz sama zaprojektować suknię swoich marzeń. Nadal musisz pamiętać o czasie potrzebnym na uszycie i dopasowanie sukni.
Nigdy nie zapominaj o tym, że suknia musi być wygodna! Musisz mieć możliwość w niej usiąść, iść, a także - bardzo ważne - jeść. Nie decyduj się zatem na suknie zbyt ciasne lub z bardzo sztywnym gorsetem, o ile nie masz zamiaru się przebrać tuż po ceremonii.
Musisz pamiętać o charakterze uroczystości, miejscu, w którym się odbywa ślub i przyjęcie weselne, porze dnia, porze roku, pogodzie. O swoim ciele i o tym, jak chcesz się poczuć w tej jedynej sukni. Czego pragniesz? Najlepszym sposobem na wszelkie związane z suknią bolączki jest PRZYMIERZANIE - każdego fasonu (choćby po to, by upewnić się, że go na pewno nie chcesz), każdej długości, każdego odcienia. Przekonasz się wtedy, jaki krój sukni podkreśla zalety Twojej sylwetki, jednocześnie ukrywając wszystko to, czego nie chcesz pokazać, w czym jest Tobie wygodnie.
O czym musisz wiedzieć, szukając wymarzonej sukni ślubnej?
Bielizna
Taka, jaką chcesz mieć w dniu ślubu pod suknią - bardzo często to od bielizny zależy, jak układają się na nas ubrania. Moim zdaniem najlepsza jest cielista. Pamiętaj, że jeśli wychodzisz za mąż latem, a ceremonia i wesele odbywają się na zewnątrz, raczej nie ma sensu bawić się w obciskającą bieliznę modelującą. Pod suknią też najlepiej sprawdza się gładka i jednolita, która nie przebija się wzorem przez materiał.
Salony sukien ślubnych
Sprawdź, gdzie znajdują się te, które chcesz odwiedzić. Jeśli tego nie wiesz, porozmawiaj z koleżankami, gdzie zamawiały swoje suknie ślubne. Pomocne mogą być też wszelkie portale ślubne, często zbierające opinie użytkowników na temat poszczególnych miejsc. Wybierz te, do których chcesz się wybrać, a jeśli masz zamiar odwiedzić je wszystkie, podziel poszukiwania na kilka etapów - przymierzanie może być bardzo wyczerpujące, a jeśli przez dłuższy czas nic nie będzie Tobie odpowiadało, nie będziesz w dobrym nastroju. Choć ja się z tym nie spotkałam, musisz się liczyć z tym, że w części salonów trzeba się wcześniej umówić.
Ekipa do zadań specjalnych
Zabierz ze sobą tylko te osoby, którym ufasz i w towarzystwie których czujesz się komfortowo, ale na tyle obiektywne, by powiedzieć Ci, że w czymś źle wyglądasz, ani też nie zapominające zauważyć, co na Tobie wygląda najlepiej.
Makijażowi mówimy nie!
Lepiej nie nakładać makijażu, wybierając się do salonów - wiele sukien musisz założyć przez głowę, a na pewno nie chcesz pozostawić na sukienkach śladów po sobie w postaci beżowych smug.
Ale co z butami?
Sporo salonów ma kilka par butów na obcasie przeznaczonych do przymierzania sukien, nie musisz więc zabierać ich ze sobą do salonu, zwłaszcza, że buty dobiera się do sukni - kiedy będziesz wiedziała, jaka będzie Twoja suknia, kupisz buty, które będą wyglądały do niej najlepiej.
Kiedy zamówić suknię?
Wybór sukni to jeden z najważniejszych, jakich będziesz musiała dokonać, organizując swój ślub. Niektóre panny młode znajdują swoją suknię w pierwszym salonie, innym zajmuje to wiele miesięcy. Musisz pamiętać o tym, że wiele salonów sprowadza suknie zza granicy, następnie dopasowuje je podczas przymiarek do sylwetki panny młodej. Wtedy suknię należy zamówić na około 6 miesięcy przed ślubem, aby był czas na dokonanie wszelkich potrzebnych poprawek.
Nawet, jeśli nie znajdziesz w żadnym salonie sukni, która będzie tą jedyną, nie jest to koniec świata - jeśli znasz dobrą krawcową, możesz sama zaprojektować suknię swoich marzeń. Nadal musisz pamiętać o czasie potrzebnym na uszycie i dopasowanie sukni.
Nigdy nie zapominaj o tym, że suknia musi być wygodna! Musisz mieć możliwość w niej usiąść, iść, a także - bardzo ważne - jeść. Nie decyduj się zatem na suknie zbyt ciasne lub z bardzo sztywnym gorsetem, o ile nie masz zamiaru się przebrać tuż po ceremonii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








